Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 16 2017

DeZetBeIKa
Nie powinnaś się czuć tak jak się teraz czujesz. Nie masz powodu.
— nie mam
Reposted fromrawwwr rawwwr viacytaty cytaty
DeZetBeIKa
3967 e8b7
Reposted fromnyaako nyaako viacytaty cytaty
DeZetBeIKa
6339 dcab 500
Goethe
Reposted fromvesania vesania viacytaty cytaty
DeZetBeIKa
Znowu alienacja, totalna stabilizacja.. 
— Kult
Reposted frompersona-non-grata persona-non-grata viacytaty cytaty
DeZetBeIKa

To się zdarza tylko w literaturze, że on nagle rozumie, że ona jest jego całym światem. 


Reposted fromoutoflove outoflove viacytaty cytaty

July 02 2015

DeZetBeIKa
Posłuchaj. Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami, rozumiesz? Gdyby mi niebo miało zawalic się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz? Za takie szczęście oddam życie.
— B. Prus
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna
DeZetBeIKa
Męskość kojarzy mi się przede wszystkim z pewną siłą, nie chodzi o siłę fizyczną, tylko o pewną siłę i umiejętność podejmowania decyzji. (...) Męskość to również opiekuńczość, umiejętność zapewniania komuś innemu bezpieczeństwa. Moim zdaniem facet jest męski, kiedy kobieta może się czuć przy nim bezpieczna.
— Janusz L. Wiśniewski, Dorota Wellmann
DeZetBeIKa
To była pierwsza rzecz, której musiałem się o Niej dowiedzieć i być może najtrudniejsza jakiej przyszło mi się kiedykolwiek nauczyć – a mianowicie tego, że Ona jest tylko swoją własnością, a to, co mi daje, jest kwestią Jej wyboru i jest przez to cenniejsze.
— Barbara Hambly
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna
DeZetBeIKa
Jeżeli On nie ma sił, Ty musisz stać się Jego siłą, bo na tym właśnie polega miłość.
— Nina Reichter
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna
DeZetBeIKa
Chcę Cię. Z każdą wadą. Z każdą zaletą. Z głupimi pytaniami. Z wszystkimi przyzwyczajeniami. Z każdym nawykiem. Z wszystkimi grymasami na twarzy. Z marudzeniem. I wszystkimi nieodkrytymi myślami. Chcę Cię. Nawet, gdy ciężko ze sobą wytrzymać. Gdy obrażamy się na siebie na chwilę. Chcę Cię. Z całym ciężkim bagażem jaki nosisz. Z każdym przytuleniem, nawet gdy mówię, że nie chcę. Z cierpliwością. I kiedy jej już brakuje. Chcę Cię. Gdy się budzę. I gdy zasypiam. Gdy dzwonisz z pytaniem za ile będę gotowa. Gdy męczysz mnie swoim gadaniem. Chcę cię. Z najmniejszymi gestami. Chcę Cię ze wszystkim, bo bez tego wszystkiego nie byłbyś już taki mój.
Reposted fromhasz hasz viaschizofreniczna schizofreniczna
DeZetBeIKa
Nie mogłam tego wytłumaczyć, ale wiedziałam jedno. Że teraz, tutaj liczył się tylko On. I choć powinno mnie to przerażać, jedyne, czego teraz chciałam, to czuć... Jego, siebie, świat, pożądanie, spalające wręcz pragnienie...
— A. Lingas-Łoniewska "Zakład o miłość"
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna

June 24 2015

DeZetBeIKa
5092 8d27
DeZetBeIKa
5073 dd9a
DeZetBeIKa
5052 4114
DeZetBeIKa

"To dla miłości ludzie są stworzeni, to ona jest w życiu jedynie najważniejsza i człowiek jest nieszczęśliwy naprawdę tylko przez jej brak"

Nie wiem od czego zacząć... Może od tego, że przywróciłeś mi wiarę w miłość, a byłam święcie przekonana, że już nigdy czegoś takiego nie poczuję. Ktoś kto to czyta może stwierdzić, że to takie banalne i może nawet ma rację. Jeszcze niedawno sama bym tak stwierdziła. Przecież miałam awersję do tych wszystkich zakochanych par spijających sobie z dziobków...
Kto by pomyślał, że osoba poznana przez portal randkowy może stać się najważniejszą osobą w życiu...? Zafascynowałeś mnie od samego początku. Mnie, sceptycznie nastawioną do nowych znajomości, źle nastawioną do przedstawicieli płci przeciwnej (co tu się dziwić, jak można zaufać skoro zostało się zdradzonym, dwukrotnie zdradzonym). A jednak... Krzyczały we mnie sprzeczne informacje, rozum krzyczał "nie, wiesz czym to się skończy", z drugiej strony to serce, które zawsze wie wszystko niby lepiej, mówiło "coś jest w tych jego oczach...". Które z nich wygrało to już chyba wiadomo...
Chociaż by oboje twierdzimy że tu miesza ktoś inny, nie serce i nie rozum... ktoś wyżej. I niby się z tego śmiejemy, ale chyba jednak obydwoje wierzymy w to, że jednak ktoś tam czuwa nad nami...
To banał: byś czyimś słońcem. I deszczem. Wiatrem. Latem, Chmurą i ptakiem. Lądem, wodą, miejscem na stopę. W literaturze to się nazywa banał. W literaturze. Jaki dla mnie jesteś, że jesteś tym wszystkim w moim życiu? Czy to Ty jesteś taki, czy ja Cię takim zrobiłam, Twoja to zasługa czy moja...?
Chociaż przy Tobie ja też nie jestem sobą. Źle to ujęłam... Jestem sobą jak najbardziej, można stwierdzić, że w końcu jestem sobą, sobą którą skrywałam pod tymi wszystkimi warstwami. Nie chciałam przed nikim przyznać, że jestem słaba, że tkwi we mnie szczypta romantyzmu, że potrzebuję by ktoś się mną zaopiekował, potrzebuję się rozsypać na milion kawałków bo wiem, że ktoś ten milion kawałków poskłada...(poskładałbyś je... prawda?) Udawałam twardą, pewną siebie, zimną kobietę, która pokona wszystko i wszystkich...
Zmieniliśmy siebie nawzajem... Tak czuję...

Do miłości było jeszcze daleko, ale kiedy na Ciebie patrzyłam, byłam pełna piersi, nóg, ramion... Ja cała szłam do Ciebie, to nie mogło się nie stać... Nie wiem czy to widziałeś... Chyba nie chciałam, żebyś to widział. Chciałam najpierw zobaczyć to w Tobie, upewnić się, że czujesz to co ja... Dopiero wtedy mogłabym Ci pokazać co jest wewnątrz mnie. Co do Ciebie czuję... Ta kobieca pokrętna logika...
Doczekałam się w końcu, nie trwało to długo bo w nasze znajomości czas jakoś tak dziwnie płynie... Mamy wrażenie, że znamy się lata, a tu raptem upłynęły dwa miesiące... Niewiarygodne nieprawdaż?...
I zabrałeś mnie nad morze, którego tak nie lubię... Przepraszam... Nie lubiłam... I tu właśnie wracamy do sedna... Nie umiałam kochać, a pokochałam Ciebie, nienawidziłam morza ale Ty sprawiłeś, że spojrzałam na nie inaczej... Może spojrzałam na nie Twoimi oczami... Teraz kocham Ciebie i morze i już zawsze morze będzie kojarzyło mi się z Tobą, a Ty z morzem...
Nie powiedziałeś mi nad nim jeszcze, że mnie kochasz. Ale przecież to było oczywiste, prawda?
 "Wiem, że emoce tak naprawdę nie są przechowywane w sercu. Musi jednak gdzieś w nas istnieć dla nich jakieś miejsce. To miejsce ma poszarpane i ostre krawędzie, dopóki ktoś nas nie pokocha".

Tak bardzo się boję, że to wszystko pryśnie jak bańka mydlana... Bo w moim, życiu nigdy nic co dobre nie trwało długo. Już zdążyłam się do tego przyzwyczaić, ale spotkałam Ciebie... I dlatego tak strasznie się boje. Dajesz mi niesamowitą radość i szczęście, dajesz mi wiarę w siebie i co najważniejsze dajesz mi nadzieję. Zmieniasz mnie, moje podejście do świata i wielu innych rzeczy. Z nikim nigdy nie rozmawiałam tak jak z Tobą, nawet do myśli nie dopuszczałam rzeczy o których z Tobą rozmawiam...!

I mam tylko jedną skrytą prośbę, i nie chodzi o to, żeby zostało mi to obiecane (bo nie lubię obietnic)... Marzę tylko o tym, żeby to się nie skończyło. Żeby to szczęście którym jesteś Ty było ze mną, obok mnie, we mnie.... żeby było zawsze.

June 23 2015

DeZetBeIKa
Jedyne życie, jakie chcę, to życie z Tobą.
— Maya Banks
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna

May 29 2015

DeZetBeIKa
2849 e95e

Życie jest po to, by je przeżywać i kiedy dostajesz szansę, aby doświadczać niesamowitych rzeczy z niezwykłą osobą, nie istnieje ani jeden powód na tym świecie, by powiedzieć "nie".

Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna
DeZetBeIKa
Do cholery, chłopie! Nie zakochuj się w kobiecie tylko dlatego, że ma ładny tyłek lub niezłą trójkę do oddychania. Nie zakochuj się tylko dlatego, że ma piękne kształty. Zakochaj się raczej w zapachu Jej skóry, w emocjach, które daje Ci Jej uśmiech. Zakochaj się raczej w Jej uściskach i pieszczotach. Zakochaj się w Jej niedoskonałościach, spraw aby były unikatowe i niepowtarzalne. Uchwyć Jej prawdziwą istotę, upij się Nią. Nie zwracaj uwagi na zasady, zagłęb się w Jej duszę i osiągnij centrum Jej serca. Zakochaj się w tym, ponieważ jest to jedyna rzecz, którą będziesz mógł znaleźć zawsze.
— Bob Marley
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna
DeZetBeIKa
Ubieram twarz w wiele uśmiechów, lecz ubrany uśmiech widząc Ciebie nosi mi się najlepiej.
— Trop man fs.
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna

May 17 2015

DeZetBeIKa
Tak naprawdę, to nic mi się nie stało. Kiedy mocno pierdolnąłem o ziemię, zauważyłem, że jednak można się podnieść. Wystarczy tylko zacząć wykreślać wszystko to, co zabija. Sytuacje, przeżycia, chwile, miejsca i ludzi. Ludzi, którzy potrafią zrobić taki rozpierdol w głowie, że człowiek ląduje albo u psychologa, albo szuka mostu. Można jeszcze inaczej przerwać cierpienie, ale trzeba żyć. Jutro może okazać się lepsze. Jeżeli człowiek nie ma już nic do stracenia, to dlaczego nie może budować pragnień od nowa? Życie czasami bywa więzieniem, gdzie okrutnym strażnikiem staje się ktoś, kogo kochasz. Ale nie ma takiego więzienia, z którego nie można uciec. Nie ma takiego strażnika, którego nie można zabić.
— R. Damian Castor "Plac Skazańców"
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl